Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik dla zielonych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik dla zielonych. Pokaż wszystkie posty

6 czerwca 2015

04. Poradnik dla zielonych

Sony Vegas

"Les rêves des amoureux sont comm’(e) le bon vin
Ils donn(ent) de la joie ou bien du chagrin
Affaibli par la faim je suis malheureux
Volant en chemin tout ce que je peux
Car rien n’est gratuit dans la vie"

Oglądaliście przedwczoraj?


"L’espoir est un plat bien trop vite consommé
A sauter les repas je suis habitué
Un voleur solitaire est triste à nourrir
A un jeu si amer je n’peux réussir
Car rien n’est gratuit dans…"



Otóż, że dzisiaj ponownie zaczęłam pisać posta akurat w wyznaczonym terminie dodania go i o strasznie późnej godzinie, to dzisiaj coś prostego, by się przydało, żeby znów nie było tego głupiego opóźnienia, a mogę przysiąc, że będzie. Moja notka znowu wypadnie w sobotę. Ja to zawsze wszystko na ostatnią chwilę muszę robić, a przynajmniej tak wychodzi, bo wszystko odkładam na później. Myślę, że to trochę z powodu tego, że nie mam pomysłu z czym macie problem i o czym mogłabym napisać w poradniku. Dzisiaj przedstawię Wam kilka błędów z jakimi stykacie się lub nie w Sony Vegasie. Tak eureka... niby program profesjonalny, a problemów od groma. Trochę się chyba natrudzę, ale czy było warto to już ode mnie nie zależy.  

Jeśli przypadkowo zniknęły wam zakładki lub ich ogólnie nie widać np. z transitions to wystarczy wcisnąć w czasie użytkowania programu alt i b. Zdarzyć się może, że pojawią się nawet takie, o których istnieniu nie mieliście pojęcia.

Jeśli podgląd uporczywie się zacina i nie chce przestać, a wy nie możecie sprawdzić jak wygląda wasza dotychczasowa robota, polecam zaznaczyć na niebiesko (dwa razy nacisnąć) na dany fragment, po czym powtórzyć działanie zapisane w nawiasie, jednak z klawiszami shift i b, czyli w tym samym czasie nacisnąć na nie. To bardzo łatwe, a jakie pomocne. Jak nie zadziała to można tę czynność powtarzać kilkakrotnie, aż do skutku. Ale maks trzy razy wystarczą.

Jeśli dodajecie film i chcecie oddzielić dźwięk od obrazu, bo na początku wszystko tworzy ze sobą jedną całość, co wam utrudnia w czymś sprawę, to rozwiązaniem jest kliknięcie lewym przyciskiem myszy na audio, wybranie opcji group, a następnie remove from i możemy przeciągać już  z osobna gdziekolwiek nam się spodoba. 

Widzicie, jednak nie tyle, co się natrudziłam, się nie natrudziłam. Nic innego nie wpada mi do głowy, o czym mogłabym dać znać. Ja jak zaczynałam tę całą zabawę z zwiastunami to, to były główne napotkane przeze mnie problemy, ale jestem świadoma tego, że dzisiejszą notkę napisałam ot tak, żeby tylko się coś pojawiło. Początki bywają czasem trudne, a szczególnie dla mnie. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tych drobnych usterek to dawajcie, pytajcie śmiało, nie zamierzam nikogo pogryźć...jeszcze. Heh, nie, no... może któregoś dnia napiszę więcej o takich kłopotach, ale post będzie odrobinę pełniejszy, trochę, aż o wiele.

31 maja 2015

Windows Movie Maker

Hej! Przepraszam za moje spóźnienie. Nie chciałabym się tłumaczyć, bo to robią wszyscy, więc od razu przejdę do dzisiejszego poradnika. Zacznijmy od przejść...
_________________________________________________________________________________


Czym jest przejście i jak je zrobić?
Kiedy mamy dodane do projektu przynajmniej dwa pliki możemy rozpocząć zabawę z
wyglądem zwiastuna. Przejścia to inaczej animacje i pod taką nazwą znajdują się w opcjach
Movie Makera. Jeśli chcemy uzyskać przyjemny dla oka efekty łączenia się jednej klatki z
drugą, używamy przejść. Warto wypróbować je na własnej skórze. Movie Maker oferuje kilka
naprawdę ciekawych animacji, którym polecam się przyjrzeć. Niema w tym nic trudnego, ani
skomplikowanego. Wystarczy najechać myszką na jedną z animacji, a Movie Maker
uruchomi podgląd pozwalający nam zdecydować, czy dana animacja przypadła nam do gustu.
Jeśli tak zaznaczamy nasz wybór klikając w odpowiedni przycisk

Efekt wizualny. Czy jest on potrzebny?
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że osoba początkująca nie powinna go użyć. Ponieważ najprawdopodobniej nie skupiasz się jeszcze na doborze odpowiedniego rozmiaru i koloru wszystkich obrazków/gifów/filmów, dlatego też jak najbardziej powinieneś ich użyć. Najlepszym z filtrów proponowanych przez WMM jest pierwszy czarny filtr. Nie rozświetla nadmiernie obrazku, a daje na prawdę fajny efekt. 

Szybcy i...
Profesjonalni. Szybkość wideo, którą możecie zmienić w narzędziach wideo jest bardzo przydatną funkcją. Początkowa szybkość to oczywiście 1x, ale jeśli widzisz, że twoje wideo porusza się zbyt wolno, jest nienaturalnie wydłużone w czasie masz szansę to naprawić. Klikasz np. 1,5x. Od razu widać znaczącą różnicę, a do tego filmik wygląda o wiele bardziej profesjonalnie, gdy wszystkie gify/wideo idą w tej samej prędkości. 

Ciach, ciach!
Narzędzie przycinania, które również znajduje się w narzędziach wideo jest kolejną funkcją WMM, którą bardzo łatwo opanować. Po prostu przesuwasz suwakami, żeby ustalić punkt początkowy i końcowy. Banalnie proste. Często ją wykorzystywałąm pracując na WMM i zawsze się przydawała do ucinania fragmentów filmików pobranych z Youtuba. 

A jak pobrać film z Youtuba?
Są dwie proste metody. 
Pierwsza to zaopatrzyć się program Youtube Video Downlander
Druga polega na wstawieniu w linku po "youtube" wyrazu "-get". Na przykładzie wygląda to tak:
https://www.youtube.com/watch?v=phJo1E94
https://www.youtube-get.com/watch?v=phJo1E94

 Proste? Proste.

23 maja 2015

02. Poradnik dla zielonych

Sony Vegas


Od autorki, czyli część, którą możesz pominąć.

Stoję u progu drzwi katalogu i lubię rymowanki. W tym przypadku nazywamy bloga Kartoteką Zwiastunów, ale bądź co bądź to i to jest dosłownie tym samym, także, żeby nie było zaraz jakichś oskarżeń, nazwanie tego bloga katalogiem wcale nie jest błędem. Tym żenującym wstępem chciałam Wam tylko dać znać, że lubię rozpisywać się o kompletnych głupotach. Tą sygnaturką chciałam przedstawić Wam ewidentnie bardzo dziecinną mnie, Haribo. Jeśli ona nie wzbudza w Was pozytywnych uczuć, chociażby jakiś tam specjalnych wrażeń to muszę Was rozczarować, bo właśnie przegraliście dzieciństwo. Tymczasem ja czekam sobie z niecierpliwością na urodziny, kiedy od kilku lat będę mogła wreszcie znów zagrać w tę wspaniałą grę na konsoli. Tak, spośród wielu innych rzeczy, jakie mogłabym dostać, wybrałam tę, którą co prawda miałam już szansę użyć, ale ta gra chyba nigdy nie straci dla mnie magii, pomimo, że kilkakrotnie ją przeszłam. Natomiast nigdy nie miałam okazji wypróbować bonusowych przejść, co dodatkowo skusiło mnie do tego, aby ponownie zainwestować w Nintendo. Niesamowicie trudno było mi zebrać maksymalną liczbę punktów w każdej planszy, toteż dla tego, pomimo, że ją ukończyłam czekać będzie na mnie odmienne wyzwanie - dotrzeć do zablokowanych scenerii. A tak pro po to, czy to można już nazwać obsesją? Tak, sądzę, że na starcie możecie kojarzyć mnie z maniaczką Mario, a w szczególności Yoshi's Island. Normalnie buzia sama się śmieje kiedykolwiek zobaczę tego zielonego dinusia, może być nawet różowy, błękitny, brązowy, granatowy, żółty, fioletowy albo jakiś tam odcień czerwieni...

Właściwa część notki


Zacznijmy ogólnikowo

W ramach pierwszego postu - definicja, czyli czym jest Sony Vegas? Jest to profesjonalne oprogramowanie do edycji wideo pierwotnie opublikowane przez SonicFundry, obecnie prowadzone przez Sonic Creative Software. Jego główną funkcją jest edytowanie filmów za pomocą złożonych efektów kompozycyjnych i narzędzi audio.

Program wyróżnia obsługa technologii skryptowy, która umożliwia automatyzację zadań, uproszczonego przepływu pracy oraz większej sprawności i wydajności. Pozwolę sobie dzisiaj nic innego nie wspomnieć o funkcji, może kiedyś, jeśli przejdę staż, rzecz jasna. W sumie zerknięcie na Wikipedię to chyba dla chcącego nic trudnego.

Co mam na dzisiaj

Natomiast dzisiaj dowiemy się o skutecznym sposobie na zainstalowanie programu. Niestety, jest to szybkie i proste w przeciwieństwie do instalacji WMM - chciałoby się tylko tak napisać, ale nijako odnosi się to do rzeczywistości w moim przypadku( nie w każdego przypadku musi tak być) dlatego wszystko tylko i wyłącznie o tym w jednym poście, lecz uwierzcie mi, że to i tak wyjątkowo dużo. Podsumowując, w większości czas przepływu naszej instalacji zależy głównie od Was, także nie obijajmy się i bierzmy byka za rogi.

Do sedna sprawy

Ale zanim do tego przejdziemy to muszę Wam powiedzieć, że dzięki temu poradnikowi zdobędziecie jedynie wersję Sony Vegas Pro 11Oczywiście, kto wie, jeśli wpadniecie na banalny chwyt, który polega na przekręceniu niektórych działań na takie same, ale w prawdzie trochę różniące się od siebie to osiągniecie wersję, jak Wam się wymarzy. Dlaczego akurat tak, a nie siak? Sprawiedliwość bierze nad wszystkim górę, chociaż na pewno znalazłby się taki co by mi na to odpowiedział "Jaka sprawiedliwość! To już ich problem, że nie kupili sobie dobrego sprzętu, no bo np. ja mam i dlatego wydałem więcej", czy coś w ten deseń. Także, gdyż wyższe wersje działają tylko na system 64 bitowy, wybrałam spośród wszystkich taki, który jako ostatni może działać na system 34 bitowy. W taki sposób będę bardziej kwita wbrew tych, co nie mają takich zaawansowanych komputerów, czy tam innych urządzeń, tak streszczając, ale właściwie to powtórzę... wszystkie pobiera się niemalże w ten sam sposób.

My, piraci?

Nie oszukujmy się, normalnie, Sony Vegas niewątpliwie jest programem płatnym. Nikt nie zaoferuje nam wersji pełnej, czyli tej z kodem, która uaktywnia nam takową. Istnieją tylko wersje testowe. Dlatego nie obędzie się bez tak zwanego, piractwa, kombinowania z keygenem, który ma za zadanie wygenerować nam kod. Taki, jaki znaleźlibyśmy po całkowicie legalnym zakupieniu produktu. Nie brzmi to okrutnie? Oczywiście, że nie chciałam nikogo do niczego zniechęcać. Kto chciałby go kupować za dwa tysiące? 

Nikt nie mówił, że droga będzie krótka

Najpierw wyszukajmy w miarę możliwości dobrą lub zaufaną stronę do pobrania samego programu. Osobiście polecam Wam oficjalną, ale jeśli nie lubicie patyczkować się z rejestracją, polecam poszukać gdzieś indziej, lecz wiadomo, że najlepiej jest ściągnąć oryginał. Jeżeli chcecie mieć program za wszelką cenę i przystajecie nawet na tę całą zabawę z zakładaniem konta to już Wam to upraszczam. Zdecydowanie jak dla mnie zbyt wiele pustych kolumn do wypełnienia, nie chce Wam się zakładać poczty? Rozwiązanie sytuacji to kilkuminutowy e-mailtaki taki, jak Wam się nie spodoba lub wygaśnie zbyt szybko to wypróbujcie inny, takich serwisów są dziesiątki. Jak już jesteście zalogowani to macie możliwość pobierania, czego dusza zapragnie, więc to robicie i dalej, każdy kto cokolwiek w życiu instalował, będzie wiedział co ma robić. Będziemy musieli zezwolić na wprowadzenie zmian na komputerze i uruchomić, potem wciskamy next, następne wybieramy język, a potem da rady zmienić folder przechowywania itd, ale tego akurat nie ruszamy, jeśli chcemy w 100% nie mieć żadnych komplikacji i już mamy na dysku. W międzyczasie pobieramy keygen, jeśli zauważyliście niektóre słowa posiadają linki, które z pewnością po kliknięciu automatycznie otworzą się w nowej karcie, dlatego nie musicie przyciskać prawego przycisku myszy i wybierać opcji "otwórz w nowej karcie", bo ja często tak robię z przyzwyczajenia. Jeśli weszliście na tę stronę i nie wiecie w co macie kliknąć to macie podpowiedź - pod "Limited DOWNLOAD" opcja "Slow Download". W sumie kliknijcie tylko na link, który ja podałam, powinno Wam się powoli zacząć pobierać, a jeśli nie to zróbcie to na tej stronie. Czasami może być bardzo wolne te ściąganie, ale to nie znaczy, że coś jest nie w porządku, w końcu slow mówi samo za siebie. Jak nam już się pobieranie ukończy, to przekładamy pliki z listy rzeczy pobranych (jeśli używasz przeglądarki chrome wciśnij link) na pulpit. Utworzy nam się archiwum WIN-RARA, w którym będzie zapakowany nasz generator. Jeśli nie macie WIN-RAR to możecie sobie odpuścić Sony Vegas albo zainstalować. Wyszukujecie folderu Sony Vegas 11.0 w pasku, tam gdzie naciska się chorągiewkę Windows, lewy dolny róg zazwyczaj i tam wrzucacie keygen, po czym bardzo ważne jest uruchomienie go jako administrator, bez tego ani rusz. Kiedy otworzy nam się, wybieramy wersję naszego programu Sony Vegas 11 32 bit, po czym klikamy "patch" i tam właśnie wybieramy folder do którego go dodaliśmy. Zaraz znów pojawi nam się to samo, ale tym razem wybierzemy sąsiedni podfolder w miejscu, gdzie znaleźliśmy wcześniejszy, załaduje nam się, a potem dajemy "generate" czy coś w tym stylu. Kopiujemy dwa kody i wklejamy tam, gdzie trzeba będzie je podać w zainstalowanym wcześniej Sony Vegasie. Gotowe!


To na tyle, piszcie, co Wam wyszło, budyń czy kisiel, co chcielibyście zobaczyć za dwa tygodnie. Bardzo chcę przeprosić za ten poślizg czasowy, ale cóż... notka dość obszerna. W głębi ducha myślałam, że choć wyrobię się minutę przed północą, ale kończę o drugiej w nocy. Cudownie! Zapraszam za tydzień na poradnik Luny programu Windows Movie Marker, ciekawe co tym razem specjalistka nam przedstawi. Buziaki! :*


15 maja 2015

01. Poradnik dla zielonych

Windows Movie Maker

Wprowadzenie

   Witaj!
  Jestem Luna, nowa stażystka Kartoteki. Dziś chciałabym przedstawić nowy cykl mający na celu nauczyć początkujących pasjonatów obsługi najprostszego programu do tworzenia filmów - Movie Makera. Moje notki będą pojawiać się naprzemiennie z postami pewnej niesamowitej osoby - Haribo. Jej poradniki będą dotyczyły bardziej zaawansowanego programu - Sony Vegasa. Nie przedłużając, zapraszam!

_________________________________________________________________________________



Część pierwsza - Zdjęcia, tekst, gify i muzyka
Czyli czego potrzeba by ożywić wyobraźnię

  Bardzo interesuje mnie tworzenie zwiastunów. Jest to rzecz oczywista, wszyscy tutaj się tym zajmują. Ze względu na to często zaglądam na różne fora, szukając pytań dot. tworzenia amatorskich filmików. Znajduję masę pytań od ludzi chcących rozpocząć swoją przygodę z kreowaniem zwiastunów i tym podobnych, jednakże nie wiedzących jak się za to zabrać. Dziś postaram się przybliżyć Wam te najbardziej podstawowe funkcje programu Movie Maker, który jest stworzony dla zielonych.  

Od czego zacząć?
  Najpierw trzeba oczywiście zaopatrzyć się w odpowiedni program. Jeżeli nie macie zainstalowanego Movie Makera (w większości komputerów z Windowsem jest on od początku na dysku), kliknijcie w podany link [klik]. Przekieruje Was on do oryginalnej strony, z której bez problemów (czytaj: wirusów i innych przyjemnych niespodzianek) będziecie mogli pobrać program. 
  Po zainstalowaniu i włączeniu programu pojawia nam się okno nowego projektu. Z początku pulpit niektórym może wydawać się przerażający, jednak każda opcja Movie Makera jest dostosowana do potrzeb amatorów i kompletnie zielonych. Przyswojenie lekcji związanej z różnymi opcjami MM nie powinno stanowić trudności nawet dla osoby, która nigdy wcześniej nie widziała na oczy żadnego programu do tworzenia filmów.

Co, gdzie i jak?    
  W lewym górnym roku okna znajduje się pasek opcji. Dziś interesować nas będzie tylko Strona główna. Za pomocą przycisku Dodaj wideo i zdjęcia możecie dołączyć do Waszego projektu wybrane obrazki lub fragmenty filmów. I tutaj zaczynają się schody. O ile Movie Maker ze zwykłymi zdjęciami (w prawie każdym rozszerzeniu czy to jpg, png czy tiff) radzi sobie świetnie, o tyle z gifami, często wykorzystywanymi do tworzenia zwiastunów na blogi, ma ewidentnie nie po drodze.  

Co zrobić, żeby mimo wszystko gifów użyć? 
  Często właśnie to stanowi dla początkujących największy problem. Czy trzeba korzystać z innego programu? Otóż NIE. Sprawa jest dość prosta. Jest mnóstwo stron i programów pozwalających nam przekonwertować pliki z jednego rozszerzenia (np. gif) do innego (np. avi, mp4 czy mov). Niektóre programy, tak jak nasz Movie Maker, nie akceptują pewnych  rozszerzeń. Próbując wkleić gifa do projektu MM animacja nie będzie się ruszać. Z racji tego, że Movie Maker jest prosty i łatwy w obsłudze oraz przyjemny dla amatorów, musi mieć swoje wady. 
  Do takiego zabiegu polecam Online Converter. Jest to strona internetowa, która pomoże nam z pliku o rozszerzeniu gif, stworzyć krótki filmik o rozszerzeniu avi. Strona jest łatwa w obsłudze i ma także możliwość konwertowania innych plików (np. muzycznych).

Jakich rozszerzeń w takim razie używać?
Oto lista rozszerzeń, które obsługuje Movie Maker:
  • Pliki wideo: .asf, .avi, .wmv     
  • Pliki filmowe: MPEG1, .mpeg, .mpg, .m1v, .mp2     
  • Pliki audio: .wav, .snd, .au, .aif, .aifc, .aiff     
  • Pliki Windows Media: .asf, .wm, .wma, .wmv     
  • Obrazy nieruchome: .bmp, .jpg, .jpeg, .jpe, .jfif, .gif     
  • Format audio MP3: .mp3
  Może wydawać się to skomplikowane, ale wbrew pozorom konwertowanie plików jest jedną z prostszych operacji. 

O czym jeszcze warto pamiętać?
  W momencie ukończenia naszego filmiku, mając już wszystkie pliki oraz tekst (który można dodać za pomocą ikonek na Stronie głównej), warto zaopatrzyć zwiastun w muzykę. Dobierając ją nie zawsze wskazane jest kierować się ulubionym gatunkiem muzycznym, a raczej stylem naszego opowiadania, do którego stworzony był zwiastun i charakterem utworzonego filmiku. Wybrany utwór można dołączyć na Stornie głównej przyciskiem Dodaj muzykę. Jeżeli jest tu ktoś, kto nie wie, jak ściągnąć dany utwór na dysk naszego komputera, to polecam stronę Youtube przetwornik.

Stworzyłam też "instrukcję" obrazkową. Mam nadzieję, że okaże się pomocna. [klik]

Uwaga! 
Windows Movie Maker 2012 jest programem darmowym, przeznaczonym tylko na komputery z systemami operacyjnymi Windows 8.1, 8, 7, a także Windows Vista i XP. W przypadku Windows RT 8, Windows RT oraz innych systemów operacyjnych program NIE ZADZIAŁA.  
Informacje o rozszerzeniach posiadam ze strony microsofta.
__________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że Poradnik okazał się pomocny i że ktoś z niego skorzysta. Jeśli macie jakieś pytania lub propozycje na tutoriale piszcie w komentarzach! Zapraszam też za tydzień, w piątek na pierwszą część Sony Vegasa
~Luna

Obserwatorzy